menu

"Ideał" z zakompleksioną głową czy pewna siebie kobieta?

Wracają jak bumerang, wkradają się nieproszone w nasze myśli przy każdej możliwej sytuacji, wkurzają prawie tak samo jak kalorie. Jak nie bardziej! O czym mowa? O kompleksach oczywiście. O tych przeklętych myślach, które zabijają naszą radość życia. W ankiecie, którą przeprowadziłam na Instagramie, 56% kobiet odpowiedziało, że nadal doskwierają im kompleksy. Zmartwiona wynikiem, wszelkim uprzedzeniom rzucam rękawicę. 

 

 

Kiedy patrzysz w lustro zamiast pięknej kobiety co widzisz? Mały biust? Szerokie biodra? Krzywy nos? Płaską pupę? Dobrowolnie rozkładasz siebie na czynniki pierwsze jak w jakimś działaniu matematycznym: 2 + 2 = 4. Pała! Kiedy dodasz ładny biust do długich nóg, odejmiesz krzywy nos, pomnożysz przez gęste włosy wzięte do kwadratu, to co Ci wyjdzie? NIC! Takiego działania nie ma i niewiele to ma wspólnego z pewnością siebie oraz samoakceptacją. Jesteś przecież całokształtem cech wyglądu i charakteru, a nie poszczególnym elementem swojego ciała. Nie każ mi myśleć, że myślisz swoją pupą… :)

 

Mów o sobie dobrze, wypowiedziane na głos słowa mają moc. Zamiast: "Mam szerokie biodra i grube uda.”, powiedz: "Mam kobiece biodra i zgrabne ramiona…". Na pewno wiesz, co mam na myśli. Trzeba zmienić optykę, patrzeć na siebie przez pryzmat walorów, pozytywnych aspektów charakteru i wyglądu, a nie mankamentów. Wyobraź sobie, że Twój mózg to las, a myśli to ścieżki. Jeśli każesz swojej głowie chodzić tylko zakompleksionymi drogami, to ona nic więcej nie zobaczy, poza krzakami niepochlebnych opinii na swój temat. Wyryj nową ścieżkę, wyznacz trasę samoakceptacji, a tamta z czasem zarośnie i przestanie Cię męczyć.


Kompleksy rozpychają się łokciami w naszej głowie już we wczesnym dzieciństwie. Warto zdawać sobie sprawę, że są to często opinie innych ludzi na nasz temat: "Moniczko, ale masz duży nosek, cały tatuś.", "Taka ładna dziewczyna, a takie brzydkie zęby…". I potem dorosła Monika z tym „dużym nosem” idzie przez życie, zupełnie sobie z tym nie radząc. To takie podłe! Nigdy nie zrozumiem krytykowania innych pod płaszczykiem troski, czy dobrej intencji. Pisałam o tym tutaj – Jeśli nie masz nic dobrego do powiedzenia, to nie mów wcale. 

 


Wiem, że czasem ciężko doceniać to co mamy, kiedy jesteśmy zasypywane fotkami idealnych ciał bez maleńkiej ryski, gładkich buziek bez zmarszczek od śmiechu, pięknych wnętrz z perfekcyjnie ułożonymi poduszkami na sofie. Wiem, że ta iluzja idealnego życia, ciała, osobowości może przytłaczać, ale to tylko iluzja, wykreowana rzeczywistość i często efekt Photoshopa, filtra lub sprytnego ustawienia. Dziewczyny, nie dajmy się zwariować! Jeśli masz jeszcze choć cień wątpliwości, podejrzyj na Instagramie dziennikarkę - Danae Mercer (@danaemercer), w fantastyczny sposób rozprawia się z kultem idealnego ciała.


Skoro znasz już źródła kompleksów, warto zastanowić się co można z nimi zrobić. Wyjścia są dwa: możesz stawić im czoła lub je zignorować. Bierna postawa nie zda się na wiele, nadal zostaniesz w tym samym miejscu z tymi samymi destrukcyjnymi myślami. Polecam Ci rozprawić się z kompleksami – raz na zawsze, zastanowić się w skali od 1 do 10, na ile to „coś” Ci przeszkadza i czy możesz to zmienić? Jeśli to „coś” spędza Ci sen z powiek, zabiera całą radość życia – zmień to, poszukaj, a znajdziesz sposób. Po co się zadręczać? Jeśli natomiast ten kompleks nie jest aż tak istotny, postaraj się go zaakceptować. Wzmacniaj swoją pewność siebie: dbaj o postawę ciała, zdrowie, odpowiednie ubranie, fryzurę, makijaż oraz określ swoje mocne strony. Dzięki tym działaniom Twoja samoakceptacja będzie mocniejsza.


Mowa ciała osób, które mają wiele kompleksów jasno komunikuje, że nie czują się dobrze same ze sobą. Być może zauważyłaś, że uśmiechnięte kobiety, pozytywnie nastawione do świata, postrzegane są jako bardzo atrakcyjne. Dzieje się tak dlatego, że są pewne siebie, chodzą wyprostowane, a ich twarz jest wypoczęta. Stan naszego umysłu (czyli także to, co o sobie myślimy) wpływa na wiele procesów, które zachodzą w naszym organizmie. Pewna siebie, zadbana, uśmiechnięta kobieta, zawsze zrobi lepsze wrażenie niż zakompleksiony „ideał” z przygnębioną miną. Wszystko w Twoich rękach!
 

Powrót do pełnej listy wpisów

Skomentuj post